04-11-15

Coś nowego , coś starego ...


Znajoma zapytała się kiedyś czy mogłabym dokończyć zaczęty już quilt ? Każde wyzwanie jest warte próby, tak sobie pomyślałam  ! 
Jej teściowa dostała kiedyś od koleżanki zaczętą już kiedyś pracę oraz tkaniny . Mały quiltcik był już częściowo wypikowany ale pomyślałam, że to nie powinno stanowić problemu .Wszystko zależało od tego jakie tkaniny jeszcze pozostały . Okazało się że było ich sporo, tylko że wszystkie tak zwane zasłonowe , czyli ciężkie i grube w porównaniu ze zwykłą bawełną . Nie wiedziałam jak będzie się pikować ,bo o szycie się nie martwiłam . Po przeglądnięciu wszystkich "szmatek" stwierdziłam, że tylko jedna się nada , kolory były  podobne do oryginału.


Powstała narzuta  230/230cm


Krzywo to wszystko wygląda ale to wina tych pasów,nie wiem co to była za tkanina ale nie chciała się słuchać. Na szczęście wszystko jakoś się wyprostowało gdy użyłam kleju w sprayu i agrafek.

Zaczęłam  od pikowania w szwach


Ponieważ na 'orginale' były wypikowane listki i kwiaty postanowiłam pozostać w tym temacie . 

Wcześniejsze pikowanie :



A tu już moja fantazja 


Mały szkic planowanej pracy :)
ostatnią  część troszeczku zmieniłam


Niektóre elementy wykonywałam za pomocą linijek
 










Całość wykończyłaby lamówką z marginesem ( tak to sobie nazwałam) 


W następnym poście opiszę jak ją wykonałam , jej wady i zalety :) 

Mam nadzieję, że nowej właściciele spodoba się moja praca . Czas zacząć trzymać kciuki !

3 opmerkingen:

  1. Sylwia, świetnie popikowałaś, fajnie się prezentuje na łóżku i czekam na opis lamówki z marginesem - kupuje nazwę bo bardzo fajna :)

    BeantwoordenVerwijderen
  2. Świetnie sobie poradziłaś z kontynuacją "zaczętego"! Widziałam już gdzieś taką lamówkę i przyznam, że wykonanie jej intryguje mnie. Pisz szybciej, jak ją zrobiłaś ;)

    BeantwoordenVerwijderen
  3. OMG. Te pikowanie jest zabójcze! Majstersztyk!

    BeantwoordenVerwijderen